piątek, 18 kwietnia 2014

Działka :))









Wycieczka na działkę zaowocowała w zdjęcia. Wreszcie miałam chwilę na pobawienie się aparatem (bo ostatnio w ogóle nie mogłam znaleźć na to czasu). A to czy wyszły dobrze czy źle, zostawiam wam, oceńcie ;)

niedziela, 6 kwietnia 2014

Piątkowy spacer :)






Oto zdjęcia z piątkowego spaceru po lesie. Pierwsze, drugie i czwarte zrobiła Klaudia ;)
Miejmy nadzieje, że więcej będziemy miały takich spacerów i że będzie coraz ładniejsza pogoda. A ja pewnością muszę więcej używać swojego aparatu, bo okazuję się, że ostatnio inni używają go zdecydowanie częściej niż ja :p

sobota, 19 października 2013

czerwona jesień







Dzisiaj wybrałyśmy się z Nati(niespodziewanie) na jej działkę, nad jeziorem Piasecznym ;d Jezioro było jak zwykle cudowne, ale jeszcze cudowniejszy był czerwony las <3 A w ogóle to mieliśmy trochę niespodziewany zwrot akcji pod koniec wycieczki ;)


wtorek, 15 października 2013




Witam wszystkich ;p Dawno mnie tu nie było, a konkretniej jakieś pół roku.
Dzisiaj (z nudów) przypomniałam sobie, że mam bloga i może wypadałoby wrócić i coś dodać .. więc dodaję i tym razem postaram się go tak strasznie nie zaniedbywać ;p

sobota, 6 kwietnia 2013

Muzeum Zabawek ;)








Pomimo tego, że dzisiaj zostałam natarta śniegiem, który egzystuję już u nas bardzo długo, powoli zaczynam czuć zapach wiosny w powietrzu... jeszcze dwa, trzy tygodnie i na pewno będzie wiosna i więcej zdjęć, mnóstwo zdjęć, z dużą ilością zieleni i kolorowych kwiatów.. już niedługo :) musimy wytrzymać !;p

piątek, 15 marca 2013






Tydzień temu, w czwartek, była piękna pogoda, już miałam nadzieje, że wiosna jest tuż za rogiem, a dzisiaj ?
Na dworze jak na biegunie...ledwo przedarłam się do autobusu, a to co działo się w Lublinie.. jest ciężko skomentować, cieszę się, że oczy przestały mnie boleć po tym ostrym śniegu, który je atakował . Trochę jak w jakimś innym świecie.. pustki, wszędzie zaspy, wszędzie biało, zawieja, mało ludzi, a jeśli już jacyś byli wszyscy chodzili w ten sam sposób, jakby płynęli pod prąd, w dodatku " wpadając na siebie ". Najprawdopodobniej w ogóle nie wiedzieli gdzie idą, i ja robiłam zupełnie tak samo, każdy krok dzisiaj dla tych co wyszli na dwór, był najprawdopodobniej wysiłkiem, a dojście do jakiegoś celu, już w ogóle było wyczynem. Miejmy jednak nadzieje, że zima przestanie szaleć, i dopuści wreszcie wiosnę do głosu.
Proszę, o to zdjęcia ze słonecznego czwartku ;)